| Fakty: Niemcy: Piłkarz-gej może się ujawnić i mieć wsparcie władz federacji
Pojawiło się kolejne zapewnienie niemieckich władz piłkarskich, o przeciwdziałaniu dyskryminacji, ze względu na orientację seksualną. A tymczasem w Polsce?...
W naszym kraju sprawy mają się inaczej. Powrócił Onyszko – nie wiadomo, czy jeszcze piłkarz, czy już celebryta słynący z kontrowersyjnych wypowiedzi. Jak sam twierdzi chcę grać w klubie bez gejów (tvn24.pl) – co na lepiej opłacalnym Zachodzie już się raczej nie uda. Stał się tam sławny przede wszystkim dzięki wydarzeniom, które nie są związane ze sportem. Najpierw głośno było po tym, jak pobił żonę, a duński wymiar sprawiedliwości skazał go na areszt (wyrok brzmiał: trzy miesiące więzienia, z czego dwa w zawieszeniu). Bramkarz do więziennej celi nie poszedł, ale pod warunkiem, że zgodzi się na założenie na swojej nodze więziennej obroży. (tvn24.pl). Potem wydał (sic!) książkę, „Fucking Polak”, w której wyraził swoje zdanie na temat homoseksualistów. Więc mamy wzór do umoralniania jak znalazł.
W Polsce pewnie ktoś by się pośmiał. Uznał to za żarty i zrobił z takiego zawodnika obchodną, telewizyjną maskotkę piłki nożnej. W Danii oraz innych krajach Onyszko spalił za sobą mosty swoimi czynami i homofobicznymi wypowiedziami. Poważnie i bez żartów.
Tymczasem możemy sobie poczytać: W kraju, w którym 90 procent obywateli jest katolikami, nie będę chyba szykanowany za szczerość i swoje poglądy. (se.pl)
Dziwne, że Onyszko sądzi, że w polskiej piłce nie ma gejów. To tylko, a może aż - temat tabu, który pewnego dnia przestanie nim być. Tak samo jest na przykład z politykami. I pewnie się okaże, że Onyszko grał z jakimś piłkarzem gejem i pewnie jakieś zwycięstwo razem świętowali z resztą drużyny. I może wtedy zorientuje się, że powinien ugryźć się w język, zanim znowu palnie jakieś głupstwo.
(nj)
dodano: 30-01-2010 (508 odsłon, komentarze: 3)
| |
| |
| Wynik głosowania: 0 Głosów: 0
| |
|