|

 Nie daj się poniżać! Razem przeciwko zniesławianiu osób homoseksualnych
| |
| Ilu ludzi przypada na jednego człowieka?
Jerzy Bilewicz
| |
|  |  |  |
| Elementarz: Queer znaczy pomyśl
Marcin Wilk

O nowej książce Joanny Mizielińskiej
Jesteś pedałem albo lesbą i martwisz się na tę okoliczność? To natychmiast przestań! Oto nowoczesne machiny przemysłu umysłowego (i politycznego) opracowały cudowne antidotum. Just one word: queer – tak spokojnie można byłoby zaczynać opowieść o ostatniej książce Joanny Mizielińskiej.
Można by oczywiście też zacząć zupełnie inaczej. Na przykład od zdania, w którym autor recenzji stwierdzałby, że właśnie oto na rynku ukazała się nakładem szacownego akademickiego wydawnictwa Universitas praca „Płeć/ciało/seksualność”, która oswaja polskich czytelników z wciąż egzotycznym queer i wszystkim, co się z nim wiąże. Wydane kilka miesięcy temu dzieło warszawskiej badaczki to zresztą praca przewrotna, a momentami nawet niespójna, ale jednocześnie ujawniająca, że Joanna Mizielińska jest liderką wśród postaci życia akademickiego konsekwentnie uprawiających swoją dziedzinę.
„Płeć/ciało/seksualność” na pierwszym miejscu określiłbym jako książkę uniwersytecką – dopracowaną, wyważoną, skupioną i pełną naukowej pasji. Problem na przykład feminizmu (od tego autorka wychodzi) nie jest więc dla Mizielińskiej żadną modą ani medialną atrakcją, ale kwestią, o którą warto się spierać - podobnie jest z queer, co zresztą mieści się w duchu prawdziwej refleksji na temat tej kategorii. Mizielińska w mniejszym stopniu jest zainteresowana bezwarunkową obecnością problematyki mniejszości seksualnych, bardziej natomiast skupia się na negocjowaniu znaczeń, ustalaniu faktów, zestawianiu sądów. Stąd też w książce znalazło się miejsce zarówno na skrótowe przybliżenie historii ruchu mniejszości (tak w świecie jak i w Polsce), jak i na wytoczenie argumentów przeciwko np. strategii Jacka Kochanowskiego, innego znanego teoretyka i badacza.
Praca ta również jednak nie tylko nadaje się do czytania przez pryzmat poważnej dyskusji zakładającej spójne i zamknięte ramy metodologiczne. Zbiór tekstów, który złożył się na „Płeć/ciało/seksualność” może zostać też, jak sądzę, potraktowany jako odkrycie – wieloznaczne w swoim sensie. Po pierwsze dlatego, że autorka przybliża dziedziny współczesnej humanistyki wciąż słabo znane; po drugie dlatego też, że Mizielińska, zdając sobie sprawę z ograniczeń naukowego dyskursu racjonalnego i obiektywnego, unika pisania w imieniu wszystkich, odznaczając swoją osobę. Śledzący uważnie pojawiające się w przeciągu ostatnich lat problemowe (bo już nie: naukowe) publikacje na temat ruchu LTBG zwrócą pewnie słusznie uwagę, że Mizielińskiej daleko jeszcze do swobody i otwartości sobie-pisania, jaką ma Tomasz Kitliński z Pawłem Leszkowiczem (myślę tu o książce „Miłość i demokracja”). Z kolei inni mogą - też nie bezzasadnie – porównać książkę Mizielińskiej i Kochanowskiego („Fantazmat zróżNICowany”), by zobaczyć, jaka zaszła zmiana jakościowa w ostatnich latach (inna sprawa, że książka Kochanowskiego to wydawnicza wersja jego doktoratu, natomiast praca Mizielińskiej to kolaż rozmaitych tekstów).
Jedną z innych głównych bohaterek „Płeć/ciało/seksualność” jest, a jakże mogłoby być inaczej!, Judith Butler – obczytana przez Mizielińską dość gruntownie, skrupulatnie i systematycznie. Ta funkcjonująca w naszym kraju (i zresztą nie tylko tu) na prawach gwiazdy queer badaczka pojawia się w książce Mizielińskiej jako mistrz-przyjaciel – ktoś, kto nie tylko uczy świata, ale życzliwie, choć nie bez bólu, przybliża formę rzeczywistości i zmagań z nią. Znający przetłumaczone skrawki prac Butler, a także ci, którzy przebrnęli przez jej myśl teoretyczną na pewno docenią fakt, że książkę Mizielińskiej zamyka rozmowa z autorką „Gender Trouble”, w której pada wiele zdań, które pozwolą jeszcze raz – także od praktycznej strony – przyjrzeć się teoretycznym postulatom Judith Butler.
To, co jednak mnie najbardziej poruszyło w tej książce i chyba trzyma do dziś (choć od momentu jej przeczytania minęło już kilkanaście tygodni) to przypomnienie, które czyni Mizielińska przy okazji omawiania roli i znaczenia, jakie w życiu osób LGBT odgrywa rodzina. W pewnym momencie swojej książki autorka wyraźnie i dobitnie mówi, że historia – nierzadko nieszczęśliwa - osób LGBT to także historia tych, którzy te osoby wspierają i dzielą z nimi społecznie i kulturowo sublimowane lub odrzucane tajemnice seksualności. One dotyczą jednak nie tylko tych najbliższych z krwi – czyli rodziców, rodzeństwa i tak dalej – ale również tych, jak pisze Mizielińska w dedykacji, „z wyboru”. To też rodzina – przypomina Mizielińska, zachęcając tym samym do kolejnej dyskusji. Można by jej pewnie poświęcić kolejną osobą książkę. Jeśli taką zdecydowałaby się napisać autorka „Płeć/ciało/seksualność” – rezultaty mogłyby być interesujące.
Zachęcam tymczasem do zgłębiania ostatniej pracy Mizielińskiej, bo to mądra i inspirująca książka.

Płeć/ciało/seksualność. Od feminizmu do teorii queer
Autor : Joanna Mizielińska
Rok wydania : 2007
ISBN : 83-242-0650-7
liczba stron : 250
format : B5
Wydawnictwo TAiWPN Universitas
dodano: 30-06-2007 (3007 odsłon, komentarze: 3)
| |
| |
| Wynik głosowania: 1 Głosów: 1

| |
|
|
Re: Queer znaczy pomyśl przez Uschi dodano: 03-07-2007 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | Ta książka jest świetna - znakomita zarówno dla osób obeznanych z tematyką - może nie wniesie nowej wiedzy, ale świeże spojrzenie :). A dla mniejszych lub większych laików - doskonała okazja do poduczenia się :).
Do tego dobrze się ją czyta - nie jest to może styl felietonowy, wymaga skupienia, ale napisana świetnym, przystępnym stylem. |
| |
|
Re: Queer znaczy pomyśl przez sebastian dodano: 06-07-2007 (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) | Fragment książki brzmi bardzo zachęcająco. Autorka w ciekawy i innowacyjny sposób patrzy na ludzką seksualność. Nie ulega też dotychczasowym teoriom (ale polemizuje z nimi), a to gwarantuje obiektywizm i autentyczność jej dokonań naukowych.
P.S.Zapraszam na mojego bloga: www.maleimage.blogspot.com |
| |
|